Skocz do zawartości

pikasiak

Użytkownik
  • Zawartość

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O pikasiak

  • Tytuł
    S

Informacje o profilu

  • Model auta
    Grand,
  • Silnik (typ i moc)
    1.9 dci, 120 kM
  • Rocznik auta
    2004
  1. Może ktoś bardziej doświadczony powiedzieć czy to co napisałem wyżej ma sens? Skąd od turbo byłoby ciśnienie w skrzyni?
  2. Jeżeli się mylę, to proszę o poprawkę: - w skrzyni korbowej jest cholernie ciśnienie i pcha olej przez odmę i przewód z zaworem membranowym na turbo (dokładnie w przewód idący do turbo od filtra powietrza). - turbo dalej pcha go w dolot, a to samo powetrze (z nadmiarem oleju) idzie też na przepustnicę gaszącą i dalej na IC. - i stąd olej w IC... Szczególnie dużo oleju pcha mi w IC (i ubywa) przy jeżdżeniu w trasie na obrotach pow. 3000. Przy jeździe po mieście ubytki są znacznie mniejsze. Turbo nie ma luzu osiowego, a poprzeczny minimalny. Kręci się bez najmniejszych oporów...
  3. Szkoda... Ale wielkie dzięki za zainteresowanie! Wiem, że te objawy nijak do siebie nie pasują. Dlatego łapy mi opadły... I przymierzam się do zrzucenia czapy (drugi raz w tym roku) i przy okazji zobaczenia co się dzieje w misce olejowej... Ale cholernie nie mam na to ochoty... Jeszcze dopytam (może bzdurnie): czy EGR może mieć z tym coś wspólnego? To jedyne czego nie przegrzebałem...
  4. Turbo szczelne, bez żadnch luzów... :-/. Regenerowałem w zeszłym roku. Sprawdzałem je też teraz przy okazji wymiany uszczelki pod głowicą...
  5. Sporo. OK. 1/5 dolewanego oleju jest wdmuchiwana do intercoolera. Po przejechaniu ok. 1000 km mamy 300 ml oleju w ic
  6. UIO, wiem, że coś w nim trzeba zrobić. Tylko pytanie - co. Góra czy dół? Jak to jednoznacznie potwierdzić. Gdyb kompresja była nieprawidłowa już dawno robiłbym go albo zezłomował :-/ Dodaam, że zaczął pić olej nagle, niemal z dnia na dzień. Trubo też sprawdzone, bez żadnych luzów
  7. Dzień dobry Panowie. Help me pleeeease, bo skończyły mi się pomysły... Scenic II, 1.9 dci, 130KM Objawy: - zużywa 150ml oleju na 100 km - bardzo wysokie ciśnienie w misce olejowej. Po otwarciu korka odmy, ciśnienie napiernicza niemożebnie. 3 sekundy i odpycha rękę. - ciśnienie wydmuchuje olej aż do intercoolera - z tyłu przy normalnej jeździe nie ma śladu dymu w pełnym zakresie obrotów - przy nagłym dodaniu gazu pow. 3500 obrotów - czarna chmura za autem - brak dymienia po nocy przy pierwszym uruchamianiu - żadnych dodatkowych wycieków - przyśpiesza i chodzi idealnie - odpala po 2-3 sek. kręcenia. Sprawdzone: - kompresja w cylindrach idealna: na zimnym silniku na wszystkich cylindrach 22-24, na rozgrzanym 28-30 atm - wszystkie przewody do i od odmy oraz króćce miski olejowej sprawdzone i przepchane - zawór membranowy między odmą a turbo wymieniony - uszczelka pod głowicą wymieniona (zmieniona, bo przy próbie chemicznej szczelności na płynie chłodzącym, odczynnik zmienił kolor na zielony dopiero po kilkunastu minutach) - brak oleju w płynie chłodzącym - wtryskiwacze leją idealnie wg serwisówki (sprawdzone w próbie przelewowej) Będę BARDZO WDZIĘCZNY za wszelkie sugestie. Trochę mi się nie uśmiecha robienie w ciemno silnika... Z góry dziękuję i pozdrawiam.
  8. Na 100% działa: zatrzymanie auta, wbicie piątki i puszczenie sprzęgła. Miałem "przyjemność" przetestować tę metodę na swoim Scenicu II 1.9 dci. Podstawa to opanowanie emocji przy wyjącym silniku i oparach dymu dookoła Powodzenia i pozdrawiam
  9. Szczęśliwe zakończenie... Na kanale okazało się, że górna linka wyskoczyła z uchwytu na skrzyni biegów (taki płaski kształtownik z wycięciem w kształcie litery U na linkę). Po założeniu wszystko śmiga należycie. Na wszelki wypadek założyłem opaski plastikowe na obie linki. Serdeczne dzięki wszystkim za błyskawiczne podpowiedzi. Pozdrawiam
  10. Witam Panowie Przy wrzucaniu jedynki nie zostało dociśnięte sprzęgło i coś zgrzytnęło (niezbyt głośno). Po tym zdarzeniu na jedynce nie można ruszyć bo samoczynnie wybija bieg. Wyraźnie przestawiona jest dźwignia zmiany biegów - tak jakby pracowała pod innym kątem. Co dziwne pozostałe biegi włącznie ze wstecznym wchodzą bez żadnych zgrzytów i można na nich jeździć (nie wrzucałem tylko 5-6, bo zjechałem nim do garażu w mieście). W czasie jazdy lekko wyczuwalny jest zapach spalenizny - czegoś podobnego do przypalanego przy piłowaniu bakelitu lub azbestu. Obawiam się, że jak pojadę na warsztat to zaczną od zrzucania i rozbierania skrzyni (co będzie baardzo przykre dla mojej kieszeni), więc wolę najpierw zapytać doświadczonych kolegów. Macie Panowie jakieś sugestie co to może być?
  11. Dzięki za podpowiedź - i już wiem więcej . Gdzieś na necie czytałem (tyle że czas jakiś temu i nie mogę tego znaleźć), że można odpiąć częściowo turbo i przejechać się. W sumie wydaje się to logiczne, bo jednak z rozkraczonym turbo, też można jechać, tyle że autko mocno muli.
  12. Hey, Nie róbmy z igły widły. Na tym forum są raczej ludzie którzy potrafią odróżnić śrubokręt od młotka a i rurę zdołają odczepić pod warunkiem, że powiesz im którą. Jeżeli potrzeba podłączyć auto pod CLIPa albo coś innego - no to trzeba. Można napisać coś takiego: http://www.vw-passat.pl/portal/diagnostyka, albo http://forum.vw-passat.pl/threads/82343-ABC-Diagnostyka-1-8-20V-TURBO-AEB-APU-AWT-AWM-1-8T-krok-po-kroku-GUIDE-v-0-3 ale oczywiście można też napisać, że się nic nie da i tyle. Nie po to żeby odbierać chleb dobrym mechanikom, ale po to żeby dzięki zrobieniu czegoś samemu mieć frajdę i pewność, że to co się np. wymienia, jest faktycznie tym co powinno być wymienione, a nie szukaniem usterki przez mechanika. Np. chciałbym choćby jednoznacznie potwierdzić, że to turbina np. przez odłączenie jej i krótką rundę bez doładowania. Wiem, że trzeba odczepić któreś przewody, i coś tam zaślepić - ale nie wiem które. I o taką właśnie pomoc mi chodzi. Pzd.
  13. Witam serdecznie, moje turbo (1.9 dci 120kM) nie pluje, nie zamula silnik ale (prawdopodobnie to ono) gwiżdże. Co gorsza, gwiżdże w całym zakresie obrotów, nawet przy 1000. W czasie jazdy najgłośniej - na postoju dużo, dużo ciszej... W czasie jazdy na obrotach ok. 3000 ten dźwięk zaczyna się rwać na ułamki sekund, ale niestety nie milknie. Proszę o pomoc w zdiagnozowaniu: – czy to na pewno turbo, - które rury zdjąć, co odłączyć, co podłączyć itd. itp., tak żeby nie uszkodzić naszych Rena(ul)tek – jak sprawdzić co mu jest kiedy okaże się już, że to turbo - krok po kroku: najpierw kiedy jeszcze jest zamontowane, a potem kiedy mamy je już przed sobą na stole. Co możemy sprawdzić/naprawić sami w garażu, a czego nie. Może ma ktoś, albo powstanie unikalny tutorial. Przegrzebałem neta i tylko Folkswagonowcy mają ciekawe opisy, ale dla zupełnie innych silników, więc nam się generalnie nie przydają... Pozdrawiam Pikas
×