Skocz do zawartości
Pestka

CZACIK. O czym teraz myślisz ?

    Recommended Posts

    Pestka

    Mam propozycje, żeby utworzyć temat gdzie będziemy mogli popisać sobie o wszystkim i o niczym. Co wy na to :?:


    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    uio

    Zapraszam do "Pogadajmy":-)

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    luis.83

    Brakuje mi tematu gdzie będzie można napisać w zasadzie o wszystkim, np o tym że widziałem dziś fajnego scenica lub że znalazłem fajny artykuł w necie. Nich to będą takie nasze "pogaduchy", więc piszcie co wam palce na klawiaturę przyniosą ;)

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    uio

    Zapraszam do "Pogadajmy":-)

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    luis.83

    My przecież jesteśmy w "Pogadajmy" i brakuje mi tu tematu gdzie można pisać o wszystkim i o niczym, bo nie wszystko się kwalifikuje do "co zrobiłem przy scenicu".

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    uio

    Tak, i tu klikasz "Nowy temat" tak jak to zrobiłeś(Na luzie) nadjesz mu nazwę która według Ciebie będzie odpowiednia i piszesz.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    luis.83

    Wszystko się zgadza tylko ja osobiście nie widzę sensu żeby zakładać za każdym razem tematu, kiedy piszemy o rzeczach mniej istotnych, ale to Ty tu ustalasz zasady i jest OK ;)

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    uio

    Zasady można zmienić;-) tylko napisz co jest złego w starych:-)

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    luis.83

    Nic nie ma złego w tych zasadach, które są. rzuciłem tylko taką propozycję. Najlepiej chyba będzie poczekać a sprawa sama się rozwiąże :)

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Misio

    Czy ktoś coś wie na ten temat - jak prawnie można się bronić, jak pociągnąć do odpowiedzialności, jak "odebrać" psa właścicielowi...

    Na szczęście głównie obeszło się strachem - ucierpiała moja sunia i to nie groźnie...


    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Jacek

    Z tego co wiem, z urzędu może właściciel "gryzącego" psa dostać co najwyżej 250zł mandatu.

    Inna droga to pozew w linii cywilnej.

    Można też właśnie wystąpić o weryfikację pozwolenia na hodowanie psa groźnej rasy, takie pozwolenie jest wydawane prawie na zasadach pozwolenia na broń. I takim postępowaniem "urzędowym" ukarać właściciela psa, który będzie musiał chodzić po urzędach kompletując dokumentację lub też nawet pies zostanie mu odebrany.

     

    Mam nadzieje że Twój piesek wróci szybko do pełnej formy.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Misio

    Czyżby dziś miała paść pierwsza 500 postów :-)

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    uio

    To tylko od nas zależy :-)

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Misio

    No i ten post jest numerem 500 :D

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    luis.83

    Wczoraj miałem zajewistego pecha. Najpierw zobaczyłem, że mam kleszcza w pępku, więc musiałem jechać do lekarza. Pojechałem do rodzinnego ale już było zamknięte więc pojechałem do lekarza dyżurnego żeby wyrwał dziada. Musiałem szybko wrócić do domu bo żona miała do pracy i trochę pociskałem i niestety stało się 400 zł i 10 punktów.

    A to wszystko przez pokichanego kleszcza, a miała być nowa kosiarka :cry::cry::cry:

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Misio

    Przykro, cóż tak bywa :-(

     

    Dodam tylko iż mocne pociskanie po za dawką adrenaliny nie daje za wiele, bo zaoszczędzenie czasu to tylko wymówka bo na miejsce przyjedziemy najwyżej 2-4min szybciej (mówię o niedługich trasach do 20-30km). A równa jazda z przepisami niekiedy potrafi dać nawet lepszy wynik czasowy...

     

    A kleszcz - cóż trzeba uważać bo to może być naprawdę groźna bestia...

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    michal_suchy

    Przepisy o których pisze Misio dotyczą psów rasowych , i to jest trochę dziwny przepis , godzący w poważnych hodowców który mają dokumentację rodowodową na swoje psy. A przecież większość wypadków jest powodowanych przez psy które nie mają rodowodu i tutaj jest chyba inna droga prawna.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Misio

    Tutaj się mylisz - ustawa mówi o psach rasy (czyli rodowodowe) lub psach wykazujące cechy rasy. Ogólnie dla rasówki łatwiej uzyskać papier na pozwolenie hodowli...

     

    Byłem na straży miejskiej bo w Krakowie podobno oni mogą więcej nawet niż policja - policja rozpatrzy czy to zdarzenie miało miejsce i nałoży mandat (defakto max 250zł). Straż miejska natomiast będzie zobligowana do sprawdzenia legalności hodowania psa i jeżeli nie a ja taką wolę wyrażę muszą mi przygotować papiery które będę musiał złożyć w Urzędzie Miasta by cofnięto pozwolenie na hodowanie takiego psa - jeżeli zostanie cofnięte pozwolenie to pies zostanie odebrany (niezależnie czy ma rodowód czy nie). Jeżeli dojdzie do rozprawy ja mogę być tylko oskarżycielem posiłkowym - wszystko jest robione z urzędu - między innymi z paragrafów "zagrożenie w miejscu zamieszkania i przebywania dzieci" (tak mi wyjaśniła pani strażnik), chyba że sam wytoczę pozew cywilny (przy policji podobno bym musiał to wszystko robić sam). Jeżeli niema pozwolenia na hodowle tego psa to już jest dość duże wykroczenie bo odkąd uznano że jest tych naście ras niebezpiecznych to takie pozwolenie jest wystawiane prawie w tej samej procedurze jak pozwolenie na broń - więc to by było tak jak posiadanie broni i użycie jej (przypadkowo) w miejscu publicznym, przed domem poszkodowanego...

     

    Z Icarią już jest raczej w porządku a ja walczę teraz trochę dla zasady a trochę dla własnego bezpieczeństwa...

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    michal_suchy

    Tak tylko że chodziło mi o to że mieszanka dobermana z amstafem może nie łapać się pod przepis "wykazujące cechy rasy",i jeśli się mylę to mnie poprawcie, ale ta konkretna ustawa tego nie obejmuje.

     

    Pozwólcie że podepnę się z innym tematem ale o podobnym zagadnieniu.

    Jeśli w sąsiedzie obudzi się żyłka pszczelarza i postanowi na osiedlu domków jednorodzinnych postawić kilkanaście uli.

    Pech będzie chciał że hodował będzie pszczoły dość agresywne i dziecko bawiące się na własnej posesji zostanie przez nie pogryzione. Jak to się ma do przepisu który podałeś "zagrożenie w miejscu zamieszkania i przebywania dzieci" . Dodam ze pszczoły jako gatunek są pod ochroną i jeśli im spadnie choć jedne skrzydło to sąsiad naśle na ciebie straż miejską , a jednocześnie jeśli użądlą dziecko to powie że to inne pszczoły a nie jego-przecież są nie podpisane. Ludzie mają z tym wielkie problemy bo podobno nie ma w tej mierze przepisów a jedynie prawo zwyczajowe. Wiecie coś na ten temat?

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Misio

    Idź na straż miejską - może coś poradzą...

    Albo do wydziału kształtowania środowiska - ja pewnie do nich się przejdę w mojej sprawie...

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

    Dodaj konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

    Zaloguj się teraz

    ×