Skocz do zawartości
pinga

Gaśnięcie na gazie

    Recommended Posts

    pinga

    Mam problem z gaśnięciem auta na gazie. Nie zdarza się to często, ale powiedzmy raz na 5 dni auto gaśnie na wolnych obrotach podczas pracy na gazie. Czy może być za to odpowiedzialny brak w mojej instalacji emulatora odczytu poziomu paliwa (tank fopper)? Bo wyczytałem pewną teorię, że gdy podczas jazdy na gazie auto obliczy brak benzyny to w pewnych przypadkach może wyłączyć zapłon. Może to być prawda?


    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    uio

    Nie

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    pinga

    No to czemu gaśnie? :D

    Robiłem auto u gazowników w Auto-X (ul. Gersona) i ostatnio jak byłem to stwierdzili, że ewentualnie jedyne co można poprawić to obniżyli ciśnienie wyłączania się wtrysków (Hana) z 1.7 do 1.0. Niestety po tej zmianie auto raz zgasło. I co dalej?

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    uio

    Jedź na ustawienie gazu

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Gość

    Po pierwsze opisz dokladnie co to za instalacja. Po drugie zmien gazownikow bo to debile. Kto ustawia cisnienie na 1,7 bara a pozniej na 1. I to i to jest zle. Jaki przebieg ma instalacja i kiedy byly wymieniane filtry? Renault i chyba zadne auto nie opcji wylaczania zaplonu ze wzgledu na brak paliwa. Uciekaj od "fuchowcow" jak najszybciej bo ci jeszcze auto rozkreca!!!

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    pinga
    Jedź na ustawienie gazu

     

    Nie ma sprawy. Tylko gdzie? Do nich pojadę to nic nowego nie usłyszę.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    pinga
    Jaki przebieg ma instalacja i kiedy byly wymieniane filtry?

     

    Instalacja to STAG ze standardowymi gratami i wtryskami Hana. Instalacja jest nowa, dokładnie miesiąc temu założona, przejechane 3,5 kkm.

     

    Renault i chyba zadne auto nie opcji wylaczania zaplonu ze wzgledu na brak paliwa.

     

    Ja tę teorię o wyłączaniu zapłonu wyczytałem u producenta tank fopperów.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    uio
    miesiąc temu założona
    to jedź do nich

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Gość

    Nadziales sia na paprokow. Jedz do nich i musza regulowac. Instalacja jest nowa to moga sie kwiatki dziac przez pierwsze 10 kkm. To sie musi ulozyc.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    pinga

    Opinię na Krakowie mają dobrą i w porównaniu z moimi poprzednimi gazownikami to na prawdę są lepsi. Wiem, że instalka się musi ułożyć. Jutro wizyta.


    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    1982noto

    Witam

    Żeby w pełni opisać zaistniałą sytuację muszę zacząć od początku, a więc na początku był chaos :> Po chaosie kupiłem Scenica i się zaczęła demolka :>. W trakcie niedługiej aczkolwiek pouczającej eksploatacji los prowadził mnie przez meandry elektroniki, mechaniki, blacharki i chyba wszystkiego co tylko może być do naprawy w tym samochodzie zamontowane fabrycznie, a przynajmniej większa część. Teraz przyszła kolej na mechanikę zamontowanych elementów ale nie fabrycznie czyli instalacji LPG. Z uwagi na to że mechanik ze mnie jak z koziej p...y rakietnica nie przejmuję się zbytnio byle głupotami jak coś tam pod maską zaczyna pukać czy stukać ale trzęsienie całego samochodu zaczęło mnie już denerwować więc udałem się do gazownika, ponieważ na Pb było wszystko OK, Gazownik fachowym okiem ocenił, że poszedł mi wtrysk. No dobrze ale z uwagi fakt, iż miałem jakieś wtryski pojedyncze, a mój kom nie pozwalał na zdiagnozowanie który wtrysk jest padnięty zaproponował mi, żeby zmienić wtryski pojedyncze na listwę. Nie pytajcie jakie wtryski pojedyncze ani jaka listwa. Nazwy znam tylko hasłowo. Przy okazji okazało się że reduktor jest również do regeneracja, więc przy okazji i to wymieniłem. Ale po naprawie zaczęło się coś nie tak z samochodem, mianowicie kiedy jadąc zbliżam się do skrzyżowania i zrzucę na luz obroty bardzo szybko spadają. Czasem obroty zatrzymają się powyżej 700 obrotów. Czasem spada do 0 zapalają się kontroli ładowania i ciśnienia silnika ale sam od razu podnosi je i chyba odpala silnika, a czasem jest dead i muszę go odpalić. Zauważyłem, że najczęściej dzieje się to kiedy jadąc hamuje silnikiem do końca i w ostatniej fazie hamowania zrzucam na luz wówczas w 90 proc. przypadków gaśnie. Wczoraj wieczorem kiedy przejechałem około 20 km silnik gasł jak tylko zrzuciłem na luz nawet w czasie jazdy. Dziś jest "normalnie" jeśli można to tak nazwać. Nie wiem czemu te obroty tak szybka spadają. To dzieje się tylko na gazie. Trochę samochód tez drży, ale na diagnostyce nie pokazuje błędów tylko że wszystko jest ok. Może gdyby majster wziął lapka i podczas jazdy sprawdził co się dzieje z instalacją to by pomogło, ale to chyba nie możliwe bo wejście do podłączania kompa jest oczywiście pod maską. Pytam się Was szanowne grono forum, może pomoglibyście naprowadzić mi trochę tego mechanika od siedmiu boleści jak znowu mi wyskoczy z tekstem że wszystko jest ok.

    Serdecznie pozdrwiam

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Gość

    Witaj , napisałeś już trzy posty ............. :?

    ale , żaden w Dziale Przywitań ......... :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

    To jak wejście w brudnych butach ......... :oops::tak:

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    kcichy

    Proponuję zacząć od początku, czyli od działu przywitań http://scenicforum.pl/viewforum.php?f=3 powiedz nam skąd jesteś (najlepiej uzupełnij to w profilu) - może akurat ktoś z forumowiczów jest z okolicy i ma innego zaufanego gazownika.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    uio

    Witam

    Znajdź dobrego gaziarza

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Gość

    Wszystko wskazuje na uboga mieszanke gazowa. Mowisz, ze wymieniles i listwe i reduktor. Czy po wymianie byla robiona kalibracja? Jesli nie to wracaj i niech kalibruje bo to obowiazek. Jesli tak to ile km. Przejechales po wymianie? Moze trzeba doregulowac. Przede wszystkim przestan jezdzic na luzie, bo to i niebezpieczne i nie ekonomiczne. Uchronisz sie od gasniecia silnika.

    Zrob maly patent.

    Odkrec lapacz powietrza (to element na przednim pasie, do ktorego idzie rura od filtra powietrza) i oposc ja w dol tak, aby powietrze bral spod auta a nie z przodu auta. Wtedy sie przejedz i zobacz czy gasnie. Jesli nie to ewidentnie wskazuje na zbyt uboga mieszanke. Po prostu sila nadmuchu powietrza dostaje zbyt duzo witru w stosunku do gazu. Trzeba regulowac.

    Napisz co zrobiles i jakie sa efekty tych dzialan.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Gość

    Zrob maly patent.

    Odkrec lapacz powietrza (to element na przednim pasie, do ktorego idzie rura od filtra powietrza) i oposc ja w dol tak, aby powietrze bral spod auta a nie z przodu auta. Wtedy sie przejedz i zobacz czy gasnie. Jesli nie to ewidentnie wskazuje na zbyt uboga mieszanke. Po prostu sila nadmuchu powietrza dostaje zbyt duzo witru w stosunku do gazu. Trzeba regulowac.

    Napisz co zrobiles i jakie sa efekty tych dzialan.

    :1st::1st::1st: , tak musiałem zrobić w poprzednim aucie na LPG , po wrzuceniu na luz , przy dużej prędkości , auto gasło , bądź szarpało w przedziale obrotów 400-1000 , chwilowa przygazówka ratowała sprawę , ale po obróceniu wlotu powietrza z czołowego na "do dołu" , wszystko było OK . :tak::tak::tak:

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Gość

    A widzisz panie. To takie nie pisane "myki" :-)

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Gość

    ano. :tak::tak::tak:

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    1982noto

    A więc tak już się przywitałem i przepraszam wszystkich, że nie zrobiłem tego wcześniej.

     

    Czy po wymianie była robiona kalibracja?

     

    Co do kalibracji to nie mam pojęcia czy była robiona, ale wydaje mi się, że zrobienie takich rzeczy to oczywista oczywistość.

     

    Jesli tak to ile km. Przejechales po wymianie? Moze trzeba doregulowac.

     

    Ile kilometrów zrobiłem około 100 albo 200 od tej naprawy odebrałem przed długim weekendem.

     

    Przede wszystkim przestan jezdzic na luzie, bo to i niebezpieczne i nie ekonomiczne. Uchronisz sie od gasniecia silnika.

     

    Ale ja nie jeżdżę na luzie tylko teraz muszę bo tak jak pisałem hamuję silnikiem i w samej końcówce wrzucam na luz to wówczas hamuje hamulcem na luzie. Przecież innej możliwości nie ma

     

    Zrob maly patent.

     

    No spoko jutro mam na 14 a dzieci pójda do przedszkola to bede miał spokój i możliwośc po eksperymentowania :)

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    1982noto

    Witam wszystkich ponownie

    A więc zrobiłem tą rurę od poboru powietrza nie pomogło. Dałem silniczek krokowy i przepustnice do przeczyszczenia i ustawienia - nie pomogło. Byłem u gazownika na ponowne ustawienie nie pomogło. Co zauważyłem? że jak jest zimny niema tego problemu im bardziej się rozgrzeje tym bardziej się nasila gaśnięcie. Na początku hamuje silnikiem do 1000 obr/min i jest spoko ale po pewnym czasie to tylko wcisnę sprzęgło i jest gaśnięcie. To nie zależy chyba od temperatury samochodu, bo czasem podgrzeje go tak, że wentylator się włącza i jest znośnie ale po kilku kilometrach znowu gaśnie. Tak jakby to zalezało od długości trasy. Masakra muszę się umówić do innego gazownika i tyle. Może on coś pomoże.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

    Dodaj konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

    Zaloguj się teraz
      • 12 Posts
      • 914 Views
      • emild
      • emild
      • 17 Posts
      • 697 Views
      • MichalEm
      • MichalEm

    ×